Uroczystość Założyciela 15 stycznia 2016

Uroczystej Mszy św. o godz. 18.00 przewodniczył rektor - O. Franciszek Martyna svd. Uczestniczyli w  niej współbracia, pracownicy oraz przyjaciele Domu Misyjnego w Kleosinie.

Kazanie wygłosił o. rektor:

W środę, 8 września 1875 roku, w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny odbyło się poświęcenie Domu Misyjnego
w Steyl w Holandii. To była stara gospoda z okalającym gruntem przerobiona na pierwszy dom misyjny nowego zgromadzenia.  O. Arnold w długiej bo trwającej jedną godzinę homilii,  powiedział między innymi:

 „Co z tego Domu będzie, jeszcze nie wiemy. Nie wszystko co się zamierza, osiąga swój cel… Niech nas nie zniechęcają, niepozorne jego początki… świadomi bowiem jesteśmy, że siłami, jakie obecnie mamy, nie będziemy mogli wywiązać się
z naszego zadania, ale ufamy, że dobry Bóg dostarczy wszystkiego, czego potrzeba. Niech Bóg z nami czyni co Mu się podoba. Jeżeli będzie coś z tego Domu, podziękujemy łaskawości Bożej, a jeżeli nie będzie, to z pokorą uderzymy się
w pierś i wyznamy: Nie byliśmy godni tej łaski”.

Jak napisał o. Fritz Bornemann SVD, biograf ojca Założyciela;  w tak ważnym świątecznym dniu poświęcenia pierwszego Domu Misyjnego, nie brzmiało to zbyt entuzjastycznie i optymistycznie. Przyszłość jednak pokazała, że Bóg dostarczył wszystkiego,  co nowe zgromadzenie misyjne Słowa Bożego potrzebowało. Poetycznie przedstawił to nasz świętej pamięci o. Folek SVD; „z ziarnka gorczycznego wyrosło drzewo potężne, do życia go wzbudziło Arnolda serce mężne…”

               

W uroczystość liturgicznego wspomnienia św. Arnolda Janssena  kapłana, rodzi się pytanie. Co oprócz przysłowiowej niemieckiej solidności i pracowitości zadecydowało, że zapoczątkowane przez niego dzieło, w postaci trzech zgromadzeń misyjnych;
Zgromadzenie Słowa Bożego;
Zgromadzenie Służebnic Ducha  Świętego,
Zgromadzenie Służebnic Ducha Świętego od Wieczystej Adoracji,
odniosło sukces?

 

Analiza jego życia i tekstów modlitw pokazuje nam, że Arnold Janssen, tak jak większość świętych założycieli odznaczał się nieprzeciętną wiarą i zaufaniem Bogu w Trójcy Jedynemu.  To wiara i ufność, że „Bóg dostarczy wszystkiego , czego potrzeba...” była motywem przewodnim i głównym fundamentem  sukcesu działalności ojca Arnolda.

Ta wiara wyrażała się przede wszystkim w życiu Założyciela gorliwą modlitwą, na której spędzał długie godziny w ciągu dnia i nocy, sam i we wspólnocie, wypraszając na kolanach, przed Najświętszym Sakramentem: „Aby Bóg sam dostarczał wszystkiego czego potrzeba do działalności misyjnej.”

Wyrazem tej postawy jest założenie trzeciego zgromadzenia misyjnego, Sióstr od Wieczystej Adoracji, jako modlitewne wsparcie dla dwóch poprzednich; sióstr, braci i ojców aktywnie zaangażowanych w dzieło rozkrzewienia wiary świętej.               

Niejako sztandarowym tekstem modlitewnym, członków zgromadzeń założonych przez Arnolda Janssena;  są tak zwane „Modlitwy Kwadransowe”. Nazwa wzięła się stąd, że u początków naszych należało je odmawiać co piętnaście minut, w założeniu Założyciela, aby nie zapomnieć, że to Bóg jest głównym sprawcą i motywem wszelkiej działalności, szczególnie tej misyjnej.

Modlitwa składa się z pięciu wezwań, warto głębiej zastanowić się nad ich treścią aby poznać głębię wiary i zaufania Bogu, jaką miał święty Arnold Janssen.

Pierwsze wezwanie: Boże Prawdo odwieczna, wierzymy w Ciebie.

To jest fundament wszelkiej działalność duchowych córek i synów ojca Arnolda – bezgraniczna wiara w Boga, Odwieczną Prawdę. Bez tego wszystko  będzie tylko  budowaniem na piasku, szukaniem po omacku, dryfowaniem bez celu.

Drugie wezwanie: Boże mocy nasza i zbawienie nasze, ufamy Tobie.

Uczy nas w tym wezwaniu święty Arnolda Janssen tej podstawowej biblijnej prawdy, że nasza pomoc jest w Imieniu Pana, Jemu i przede wszystkim Jemu a nie naszym talentom, sprytowi, wpływom i pracowitości ufamy. Pewnie Arnold znał doskonale słowa psalmu 127, w przekładzie Jana Kochanowskiego tak one brzmią:

„Jeśli domu sam Pan nie zbuduje,

Próżno człowiek o nim się frasuje;

Jeśli miasta sam Pan strzec nie będzie,

Próżno czuje straż po blankach wszędzie.

 

Próżno z domu przede dniem wychodzisz,

Próżno mrokiem ostatnim przychodzisz.

Nie zarobisz ani pożywienia,

Nie będzie li z nieba wspomożenia.”

 

Trzecie wezwanie: Boże dobroci nieskończona. Z całego serca miłujemy Ciebie.

 

Z całego serca miłować Boga, miłość do Boga uczynić skarbem,  nie dzielić swego  serca na mamonę i Boga, bo gdzie jest twój skarb tam będzie i serce twoje. To także przypomnienie, że działalność misyjna nie potrzebuje wielkich środków, projektów, lecz  właśnie ludzi  mocno kochających Boga w bliźnich, którzy tego Boga albo nie znają, albo znają w niedostateczny stopniu.

Czwarte wezwanie: Tyś Słowo swe posłał dla zbawienia świata. Spraw, abyśmy wszyscy w Nim jedno byli.

Ulubiony fragment Ewangelii o. Arnolda to  Prolog: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo…” To  z tego fragmentu Ewangelii św. Arnold Janssen zaczerpnął nazwę dla swojego życiowego dzieła: Societas Verbi Divini, Zgromadzenie Słowa Bożego.  Ta nazwa zobowiązuje nie tylko do kontemplacji odwiecznego Słowa Ojca, ale przed wszystkim do głoszenia, jak powie Apostoł Narodów; „w porę i nie w porę…, że Jezus Chrystus odwieczne Słowo Ojca, jest jedynym Zbawicielem świata i centrum naszej misyjnej działalności.

 

I ostatnie, piątek wezwanie: Napełnij nas Duchem Syna Twojego. Abyśmy sławili imię Twoje.

Święty Arnold był dobrym znawcą Pisma Świętego, i tego tekstu z I Listu św. Pawła do Koryntian: że „Nikt... nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: «Panem jest Jezus»”.

Pierwszą wspólnotę Domu Misyjnego w Steylu charakteryzowała, szczególna część do Trójcy Świętej, a w późniejszym czasie zwłaszcza specjalna część do Ducha Świętego, która stała się cechą charakterystyczną  Zgromadzenia.

Arnold Janssen zamyka swoje rozumienie Boga w haśle Zgromadzenia: „Niech żyje Trójjedyny Bóg w sercach naszych. A Serce Jezusowe w sercach wszystkich ludzi.”

Prośmy dzisiaj Boga, przez wstawiennictwo świętego Arnolda Janssena, abyśmy i w naszym życiu, bardziej ufali Bogu i Jego Opatrzności niż naszym zdolnościom i pracowitości. A wszystko po to, aby Trójedyny Bóg mieszkał w sercach naszych i w sercach wszystkich ludzi.

 

zobacz zdjęcia