2. Najpiękniejsze jest… - O. Adam Brodzik SVD, Madagaskar

            Pozdrawiam Was Wszystkich! Od czasu mojego przybycia na Madagaskar, co jakiś czas zmieniam miejsce posługiwania. Najpierw byłem 9 miesięcy w domu formacyjnym w Fianarantsoa, gdzie uczyłem się języka malgaskiego, potem dostałem nominację na wikarego w Ambatondrazaka. Najpierw jednak przez trzy miesiące w stolicy zastępowałem współbrata. W tym czasie przyszła nowa wiadomość, że jednak w Vohilavie będę bardziej potrzebny. Po czterech miesiącach w Vohilavie nastąpiła jeszcze jedna zmiana i teraz jestem w Mananjary. W każdym miejscu chciałem się zadomowić, poznać ludzi i ich dialekt, jednak wszędzie byłem zbyt krótko. Starałem się żyć według słów św. Józefa Freinademetza: „Ze wszystkich miejsc na świecie, najpiękniejsze jest dla mnie to, gdzie chce mnie Bóg”.

            Obecne miejsce jest specyficzne. Trochę się bałem, bo zostałem ekonomem diecezji. Myślałem, że czeka mnie tylko biurko, dużo dokumentów oraz wielka odpowiedzialność. Pan Bóg jednak jak zawsze okazał się bardzo hojny i moje lęki okazały się wyolbrzymione. To prawda, że trzeba pisać sprawozdania, wysyłać do Rzymu lub nuncjusza, że są oficjalne spotkania, ale nie brakuje też Mszy św. dla wiernych i kontaktu z nimi. Sprawuję Eucharystię dla niższego seminarium, benedyktynek klauzurowych, niepełnosprawnych dzieci, a w każdą sobotę chodzę do więzienia. Wszystkie te miejsca i osoby pozwalają mi jeszcze bardziej otwierać się na Boży plan, który jest bogatszy niż mój własny. Kontroluję wszystkie budowy. Odwiedzam wspólnoty zakonne i księży oraz poznaję bardziej miejscowych ludzi. Byłem już w kilku przychodniach, w ośrodku dla trędowatych, niepełnosprawnych dzieci, w tymczasowym domu dziecka, centrum dokarmiania i wszystkich tych ludzi powierzam Waszej modlitwie. Bardzo często są to ludzie poranieni duchowo i psychicznie, którzy potrzebują opieki.

            Jeszcze trochę nadszarpnę Waszą cierpliwość i napiszę o więzieniu. Gdy pierwszy raz tam wszedłem byłem przerażony. Zobaczyłem ok. 600 osób – mężczyzn, kobiet oraz nastolatków znajdujących się w jednym miejscu, na gołej ziemi, w obdartych ubraniach. To niedożywieni ludzie, otrzymujący jeden posiłek dziennie. Tym, którzy mają poniżej 50 kilogramów, siostra rozdziela dodatkowe pożywienie z Czerwonego Krzyża. Miałem trudności, żeby tam wrócić, gdyż panuje wielka niesprawiedliwość, przekupywanie urzędników oraz przemoc. Jednak w takim miejscu Pan Bóg też chce być obecny, żeby przynieść nadzieję. Dlatego w zeszłym roku 12 osób zostało ochrzczonych. We wrześniu zaczęliśmy nowy rok katechetyczny a będzie też przygotowanie do sakramentów. Nie możemy dać ryżu czy ubrań dla wszystkich, ale dajemy nadzieję i wiarę w Chrystusa.

 O. Adam Brodzik SVD, Madagaskar