4. Patrzeć z miłością - o. Paweł Jacek Stadnik SVD, Filipiny

Drodzy Dobrodzieje i Przyjaciele Misji!

Nazywam się o. Paweł Jacek Stadnik SVD i od momentu święceń w maju 2008 r. posługuję na Filipinach. Obecnie  w parafii pw. św. Marka Ewangelisty w Lubo, Tanudan. Jest to nasza nowa stacja misyjna i zarazem nowe wyzwania. Aczkolwiek wspólnym mianownikiem, który łączy wszystkie parafie, na których posługiwałem, a było ich 3, jest to, że są to miejsca,
w których żyją plemiona mówiące o sobie Igorot (człowiek z gór). Są to ludzie, którzy mają swoją własną kulturę, obyczaje oraz obrzędy i z dumą je pielęgnują do dzisiejszego dnia.

Praca wśród plemion filipińskich jest specyficzna bo obok nauki języków, każdy szczep ma swój własny dialekt, kulturę
i obyczaje, którymi żyje na co dzień oraz kultywuje dany szczep. Trzeba zdobyć ich zaufanie, które staram się pozyskać przez wierne pełnienie posługi kapłańskiej. Ta praca sprawia mi nieopisaną radość, bo pracując wśród tych ludzi mogę się naocznie przekonać jak wielki jest Pan i jak piękne jest Jego stworzenie, tak bogate i różnorodne w swej treści i formie. Nasze werbistowskie motto: „Jedno serce, wiele twarzy” – bardzo dobrze obrazuje tę wielkość Pana Boga, który wyposażył każdego człowieka w piękne instrumenty jak kultura i obyczaje, aby ten za ich pomocą chwalił Pana na co dzień.     

Bycie wśród  tych ludzi, nie polega jedynie na mówieniu, ale przede wszystkim na słuchaniu oraz próbie zrozumienia drugiego człowieka, codziennych problemów z jakimi się boryka. To wszystko ubogaca oraz pozwala spojrzeć na bliźniego
z miłością. Nasz Mistrz, Jezus, był tego niedoścignionym wzorem. Naśladowanie Pana, który na każdego człowieka patrzył
i dalej patrzy z miłością, jest naszym najważniejszym misjonarskim zadaniem.      

Posługa ta to przede wszystkim sprawowanie Eucharystii i sakramentów, w których miłość Jezusa najbardziej daje się nam poznać. W związku z tym organizuję seminaria liturgiczne, aby codzienne przeżywanie ofiary Mszy Świętej i jej rozumienie było jak najpiękniejsze oraz by każdy człowiek odnalazł w niej Pana, który przychodzi do nas w Swoim słowie i chlebie. Równie ważna jest lektura Pisma Świętego. Dlatego ostatnio zorganizowałem podstawowy kurs biblijny, aby Pan, który mówi do nas na kartach Biblii stał się drogowskazem w naszym codziennym, tak niełatwym życiu. Poza tym do moich zadań należy szkolenie katechetów, którzy są dla mnie nieocenioną pomocą w codziennym posługiwaniu. Mam nadzieję, że ten krótki list misyjny, rzuci trochę światła na moją posługę na Filipinach. Ufam, że Pan, który nas wszystkich powołał do pracy w Kościele w sposób każdemu sobie właściwy, mnie jako kapłana i misjonarza, a Was jako przyjaciół i nieodzownych pomocników na Niwie Pańskiej, odda Wam po stokroć za Wasz wkład w głoszenie Ewangelii. Jestem Wam wdzięczny
za codzienne modlitwy i ofiary, dzięki którym moja praca, tak potrzebna, staje się owocna i możliwa do realizowania.

Niech Dobry Pan wszystkim błogosławi.
Paweł Jacek Stadnik SVD,  Filipiny